Świetny odbiór
Obecni klienci przyjęli nową markę z entuzjazmem, jako znak, że współpracują z partnerem, który się rozwija.
Dwa lata temu dołączyłam do Conectys z jednym zadaniem: odświeżyć markę. Razem z zespołem szybko doszliśmy do wniosku, że kosmetyka nie wystarczy. Firma potrzebowała nowej tożsamości, a nie liftingu.

Cut the costs,
keep the goodness.

Powered by AI.
Driven by People.
Conectys działa w outsourcingu od ponad dwudziestu lat. Jej zespoły moderują treści w dziesiątkach języków, trenują modele AI i budują automatyzacje dla globalnych platform.
Naszym zadaniem było zbadanie potrzeb marki i przeprowadzenie rebrandingu. Pracowaliśmy nad tym zespołowo, a w rozmowy i warsztaty włączyliśmy ludzi z różnych działów firmy.
Stara marka Conectys przypominała dobrze znanego sprzedawcę: głośna, uśmiechnięta, skupiona na cenie. Czerwone tło, żółte koła, niebieski przycisk i hasło o cięciu kosztów. Działała, dopóki firma była „tylko” outsourcingiem.
Pięć mocnych kolorów, żaden nie prowadzi. Wszystko jest akcentem, więc nic nie jest ważne.
Szeroka, geometryczna, najchętniej w wersalikach. Każdy nagłówek brzmiał jak okrzyk.
„Cut the costs, keep the goodness.”
Obietnica oszczędności na pierwszym planie, ta sama, którą składała cała branża.
White papery łączyły czerwone belki, niebieskie bloki cytatów, żółte koła i kolorową numerację. Każda strona walczyła o uwagę.
Najedź, aby przewinąć
Najedź, aby przewinąćPosty krzyczały kolorem. W tym przypadku niezbyt działało to jak mapa po treści.





Kim jesteśmy, gdy nikt nie pyta o cenę?
W środku firmy działo się coś zupełnie innego niż na zewnątrz. Marka wciąż mówiła o koszcie, a firma od dawna sprzedawała wiedzę: moderację treści, trening modeli AI i automatyzacje.
Zaczęliśmy od małych, przemyślanych poprawek. Każda z nich prowadziła do tego samego wniosku: marka nie pokazuje, kim firma się staje. Szybkie odświeżenie nie wystarczy.
Zanim powstał pierwszy szkic, trzeba było zrozumieć, czym firma jest naprawdę, a nie czym była na slajdach sprzedażowych. Zaczęliśmy od dogłębnej analizy istoty i misji firmy, jej celów i aspiracji wizerunkowych.
Potem przyszło około sześciu miesięcy warsztatów, otwartych rozmów i współpracy ponad działami o tym, w którą stronę idziemy. Słuchaliśmy, kwestionowaliśmy i dopracowywaliśmy, żeby powstało coś, co naprawdę oddaje głos firmy, jej tempo i ambicje.
Odpowiedź zmieściła się w sześciu słowach. AI daje skalę i szybkość, ludzie empatię i odpowiedzialność. Nie „albo–albo”, tylko razem. Na tej jednej myśli oparliśmy wszystko, co przyszło później.
Etyka i odpowiedzialne AI stały się częścią charakteru marki, a nie przypisem w regulaminie.
Odwaga zamiast hałasu: mniej kolorów, większe hasła i poczucie humoru tam, gdzie branża jest sztywna.
Jedna litera, inna firma: Business Transformation Outsourcing zamiast „dokładania etatów”.
Nowy język wizualny miał być ostrzejszy, bardziej cyfrowy i mówić ciszej, ale pewniej. Zamiast pięciu krzykliwych kolorów: spokojna baza oraz dwa akcenty, które pojawiają się wtedy, kiedy trzeba, a nie kiedy brakuje nam treści.
„Przez pół roku rozmawialiśmy o kierunku. Ale co do palety mieliśmy silne przeczucie od samego początku. Wiedzieliśmy, że to jest to.”
Ciemna zieleń i krem jako baza, cyjan i neonowy żółty jako dawkowane akcenty. Neonowy żółty niesie energię i odwagę, cyjan technologię.

Uśmiechnięte wycięcia zastąpiły naturalne kadry z codziennej pracy, żeby w opowieści o AI zawsze była ludzka twarz.
Pierścień i kropki zniknęły. Zostały małe litery i „t” z małym akcentem: pewne siebie, bez przesadnych ozdobników.
Duże nagłówki, ciasne światło liter, zdania zamiast wersalików.
Modułowe kafle z ikonami i jeden gradient, zarezerwowany dla najważniejszego wezwania do działania.
Rastrowa faktura „pikseli”, subtelny znak danych i technologii w tle.
Mniej koloru, więcej treści. Każdy post od razu widać jako Conectys.






Nowa identyfikacja musiała działać wszędzie: na stronie sprzedażowej, w treściach eksperckich i na stronie kariery. Te same zasady od wielkiego hasła po najmniejszy przycisk.
We design AI that accelerates decisions, reduces noise, and improves quality, keeping people in control.
We integrate seamlessly with your platforms or deploy our own tools, meaning no forced migrations, no disruption.
Enterprise-ready by design: secure, compliant, resilient, and ready to perform under pressure or flex as you need.
We automate what should be automated, leaving judgment, empathy, and accountability to people.



We are Bold.
Materiały: conectys.com i archiwalne white papery. Znaki i materiały © Conectys.
Ta sama firma. Nowa opowieść.
Efektem jest nowoczesna identyfikacja godna firmy, której fundamentem są ludzie i rozwój technologiczny, w tym AI i data annotation. Marka wreszcie mówi to, co zespoły robią na co dzień.
20 marca 2026 nowa marka wystartowała pod hasłem „Ready for What's Next”. To nie był tani lifting, tylko strategiczny, kulturowy i emocjonalny reset, który łączy ludzi, klientów i cel firmy. Odbiór przerósł nasze oczekiwania, na zewnątrz i wewnątrz firmy.
Obecni klienci przyjęli nową markę z entuzjazmem, jako znak, że współpracują z partnerem, który się rozwija.
Wyraźnie wzrosło zainteresowanie rozmowami ze strony nowych, większych i rozpoznawalnych firm.
Wzrosły wyniki i zasięgi w mediach społecznościowych.
Pracownicy pokochali nowoczesny wygląd marki. Efekt: większe zaangażowanie w projekty wewnętrzne i zewnętrzne.
Dobra marka nie tylko przyciąga klientów. Daje też ludziom w firmie powód do dumy i energię, żeby iść dalej.
Opisz, co chcesz zbudować. Odpiszę z pytaniami albo propozycją terminu rozmowy, a po niej przygotuję ofertę.